Dlaczego rządy boją się Bitcoina

Nieuregulowany, zdecentralizowany, z utrzymującymi się powiązaniami z ciemną siecią i poza zasięgiem organów podatkowych: nic dziwnego, że wiele z najważniejszych atrybutów Bitcoina wywołuje niepokój rządów na całym świecie. W rzeczywistości z pewnością byłoby coś nie tak, gdyby tak nie było?

Krach z 2008 roku zachwiał publicznym zaufaniem do banków i rządów, które były za to odpowiedzialne, a dla wielu to zaufanie nigdy nie wróciło. Bitcoin wyłonił się z popiołów upadku bankowości i stanowił alternatywę dla tego, co wcześniej poszło tak katastrofalnie nie tak. Oto nowa, innowacyjna forma waluty, która była poza nieudolnymi szponami naszych zdyskredytowanych instytucji finansowych.

Niepowstrzymana moc

To, co być może najbardziej zaniepokoi rządy od tego czasu, to fakt, że po prawie dziesięciu latach Bitcoin wciąż tu jest i rośnie w siłę. Chociaż wciąż jest daleko od masowej adopcji, nie ma tygodnia bez nowych firm i usług, które zaczęłyby akceptować płatności Bitcoin. Czy ci się to podoba, czy nie, Bitcoin jest tutaj, aby zostać, a wszelkie nadzieje, że zniknie tak szybko, jak przybył, zostały rozwiane.

Obawy władz związane z Bitcoinem dotyczą kontroli. Po pierwsze, nikt jeszcze nie wymyślił sposobu podatek wyrównawczy na transakcjach Bitcoin (lub jakiejkolwiek kryptowaluty) lub zyskach z nich uzyskanych. Ponieważ głównym źródłem dochodów państwa są podatki, nietrudno jest zrozumieć ich sytuację.

Brak scentralizowanego organu i jego rozproszonej księgi (blockchain) to dwie główne mocne strony Bitcoina, skutkujące większym bezpieczeństwem i anonimowością jego użytkowników. Jednak z perspektywy rządu sprawia to, że regulacja jest prawie niemożliwa, a dla władz regulacja równa się kontroli równa się dochodom.

Ponadto, ponieważ transakcje Bitcoin są przeprowadzane na zasadzie peer-to-peer, nie ma centralnych organów, do których mogłyby się dążyć rządy. Utrzymując kontrolę nad tym, kto kupuje, od kogo i jakie zyski osiąga się, działalność regulacyjna i podatkowa staje się niemożliwa.

Niektóre obawy

Bitcoin RansomwareNie oznacza to, że wiele z tych rządowych obaw jest nieuzasadnionych. Anonimowość Bitcoina oferuje możliwości prania pieniędzy i innych działań przestępczych, które mogą mieć tylko negatywne konsekwencje dla reszty społeczeństwa. To był główny punkt ataku szefa JP Morgan, Jamiego Dimona przeciwko Bitcoinowi we wrześniu, kiedy potępił go jako “ oszustwo ” i najlepiej pasował do handlarzy narkotyków i morderców działających w “ Wenezueli, Ekwadorze lub Korei Północnej lub w kilku takich częściach ” ”.

Podczas gdy komentarze Dimona były pod wieloma względami szerokie, te odniesienia do Korei Północnej i Wenezueli są istotne, chociaż na dwa różne sposoby. Korea Północna i jej nabycie broni jądrowej były w ostatnich miesiącach źródłem globalnego alarmu i skłoniły Radę Bezpieczeństwa ONZ do jednogłośnego nałożenia ostrzejsze sankcje przeciwko reżimowi we wrześniu.

Z powodu tych sankcji uznanych za jedyną realną opcję utrudniania północnokoreańskiego programu zbrojeniowego wiadomość, że Pjongjang używa Bitcoin do ich obejścia, jest głęboko niepokojąca. Wynika to z wiadomości z początku tego roku, że w ten sposób naruszane są również sankcje wobec Iranu.

Linia życia dla niektórych

Zupełnie inaczej wygląda sprawa Wenezueli. Przy obecnej inflacji wynoszącej 2349% i rosnącej, dla wielu ludzi zdobycie podstawowych towarów i usług jest prawie niemożliwe. Raporty o Wenezuelczykach używających Bitcoinów do kupowania towarów online, które są następnie przesyłane kurierem z zagranicy, wskazują na sposób, w jaki kryptowaluta może działać jako koło ratunkowe dla tych, którym zawiodły ich rządy i tradycyjne instytucje finansowe. Nic dziwnego, że rząd Wenezueli niedawno rozpoczął swoją działalność rozprawić się z górnikami Bitcoin działające na terenie kraju.

Wykorzystanie Bitcoin do omijać kontrolę waluty staje się coraz bardziej rozpowszechniony na całym świecie i po raz kolejny łatwo zauważyć, jak sprzeciwiają się temu rządy. Zagrożenie, jakie stwarza dla ich autorytetu, a także dla ich źródeł przychodów, nie jest tym, co prawdopodobnie by ignorowali. Podobnie jak w przypadku opodatkowania, po raz kolejny wszystko sprowadza się do kwestii kontroli.

Rozporządzenie Wspólnoty

Rządowy sprzeciw wobec Bitcoina i innych kryptowalut to dwugłowa bestia. Z jednej strony pozostaje poza ich kontrolą i ze szponów ich skarbów, z drugiej zaś odzwierciedla autentyczne obawy o ochronę obywateli i inwestorów przed przestępcami i nieuczciwymi reżimami.

Czy zatem kwestia nałożenia regulacji rządowych na Bitcoin jest kwestią tego, czy i kiedy? Według eksperta ds. Cyberbezpieczeństwa Johna McAfee, odpowiedź tkwi gdzie indziej. Pomimo uznania dla kroków podjętych przez Chiny przeciwko ICO, McAfee uważa, że ​​regulacje mogą pochodzić tylko od wewnątrz. „My, jako użytkownicy i społeczność Bitcoin, musimy podlegać samoregulacji” – powiedział. Trudno sobie wyobrazić, że przychodzi jako muzyka do uszu rządzących.

Obrazy za pośrednictwem Fotolia

Mike Owergreen Administrator
Sorry! The Author has not filled his profile.
follow me