ICO Due Diligence – na co zwrócić uwagę w inwestycji

Kontrowersje wokół początkowych ofert monet (ICO) wciąż trwają i nie wykazują żadnych oznak zaniku.

W następstwie decyzji Ludowego Banku Chin (PBoC) w zeszłym miesiącu o nałożeniu całkowitego zakazu na ICO, w zeszłym tygodniu Korea Południowa wdrożyła podobne środki. Wiceprzewodniczący Komisji Usług Finansowych Korei Południowej (FSC) został cytowany, jak powiedział, że w przypadku ICO „istnieje sytuacja, w której pieniądze zostały zalane w nieproduktywnym i spekulacyjnym kierunku”. Spekulacje na temat tego, że inne krajowe organy regulacyjne rozważają własne zakazy, są powszechne.

ICO początkowo pojawiły się jako źródła finansowania nowych kryptowalut iw wielu przypadkach okazały się spektakularnie skutecznymi sposobami pozyskiwania kapitału. Działają, oferując inwestorom udział w nowej walucie w zamian za inwestycję dokonaną w prawnym środku płatniczym, a ich sukces sprawił, że stali się podmiotami pozyskującymi fundusze na inne przedsięwzięcia spoza sfery kryptowalut.

Gwiazdy, w tym Paris Hilton, Floyd Mayweather i ostatnio Jamie Foxx, byli entuzjastycznymi zwolennikami różnorodnych ICO, korzystających z mediów społecznościowych, aby promować swoje inwestycje.

ICO Mania chwyta świat

Jeśli obawy organów nadzoru finansowego nie wystarczą, aby uruchomić dzwonek alarmowy, być może zaangażowanie tych i innych celebrytów powinno załatwić sprawę. Prawda jest taka, że ​​chociaż wiele ICO może być legalnymi przedsiębiorstwami (i potencjalnie rozsądnymi inwestycjami), już teraz przyciągają uwagi oszustów i przestępców.

ICO są nieuregulowane i dlatego nie są prawnie zobowiązane do przedkładania szczegółowych biznesplanów ani nawet opisów tego, co dany start-up zamierza faktycznie zrobić. Są zdecentralizowane i nie mają zewnętrznego dostawcy usług ani pośrednika, który monitorowałby przepływ inwestycji, ich dywidendy lub ich pochodzenie. Dla niewtajemniczonych stanowią one bardzo poważne ryzyko, a utracone pieniądze są mało prawdopodobne, aby je odzyskać ze względu na brak regulacji. Łatwo zrozumieć, dlaczego pozbawieni skrupułów pociąga ich potencjał.

Prognozy dotyczące mistrza: 26 sierpnia zarobię na tobie mnóstwo pieniędzy. Zarobię 2 sierpnia na ICO Stox.com. #TMT #STOX #MAYWEATHER #TBE #CRYPTO #CRYPTOCURRENCY #BLOCKCHAIN ​​#ETHEREUM #BITCOIN

Post udostępniony przez Floyda Mayweathera (@floydmayweather) 27 lipca 2017 o 11:46 czasu PDT

Wykorzystywanie celebrytów i innych „wpływowych osób” do promowania ICO lub oferowanej przez nie waluty często skutkuje tak zwanym systemem „pompowania i zrzucania”. Oznacza to, że influencer wykorzystuje swoją siłę do przyciągnięcia inwestycji, a tym samym zawyża wartość oferowanego tokena. Następnie sprzedają i robią porządną sumę, zanim wartość spadnie, zwykle nigdy nie odzyskując. Mogą się pochwalić, że zarobili pieniądze (całkiem szczerze) i nie naruszają żadnych przepisów ani ustawodawstwa. Dla nich zwykłe dodanie #NotaScam lub czegoś podobnego wydaje się zapewniać wystarczający spokój potencjalnym inwestorom. (Co ciekawe, poparcie Hiltona dla LydianCoin na Twitterze już nie istnieje. Zabawne.)

Wykonanie due diligence ICO

Jak więc rozpoznać fałszywe ICO na podstawie prawdziwego? Nie jest to łatwe, ale jest kilka przydatnych znaków, na które należy zwrócić uwagę.

Po pierwsze, czy istnieje rzeczywisty produkt? Może to brzmieć niedorzecznie, ale w przypadku wielu ICO jest to często niejasne lub mylące. Przyjrzyj się dwóm rekomendacjom Mayweather, Stox.com i Sieć Hubii. Szczycące się krzykliwymi stronami internetowymi i zdrowymi inwestycjami, definicje obu pozostają nieco eteryczne. Nie jest do końca jasne, co obiecują zrobić ani w jaki sposób zamierzają osiągnąć zysk. Nie oznacza to, że są to oszustwa, ale każdy doświadczony inwestor z pewnością chciałby dowiedzieć się znacznie więcej o ofercie, zanim rozstanie się z pieniędzmi.

Po drugie, warto przyjrzeć się temu, kto faktycznie stoi za ICO. Celebryta, taka jak Mayweather czy Hilton, nie jest dobrym wskaźnikiem – prawie na pewno płaci im za promocję platformy i mogą w rzeczywistości nie zainwestować w nią nic znaczącego. Jednak jeśli tak Iconomi są w to zaangażowani ludzie z udokumentowanym doświadczeniem (w tym przypadku zespół odpowiedzialny za Cashila), wtedy można założyć pewien stopień wiedzy. W tej sferze liczy się reputacja, podobnie jak wszędzie indziej.

Zasadniczo należy zadać ICO te same pytania, co w przypadku każdego innego przedsiębiorstwa ubiegającego się o finansowanie. Czy produkt jest potrzebny? Co ma zamiar zrobić? Czy oferuje rozwiązanie problemu, który nie istnieje? Kto za tym stoi i jak rozwinie ten biznes? Jeśli te pytania nie dadzą satysfakcjonujących odpowiedzi, wszyscy inwestorzy oprócz najbardziej nierozważnych pozostaną jasne.

Inwestuj ostrożnie

Większość ICO po prostu ogłosiła powstanie nowej kryptowaluty i pozwoliła inwestorom wykorzystać ją w nadziei, że okaże się, że jest to nowy Bitcoin. Wartość waluty rośnie, gdy ludzie inwestują, ale potem donikąd. Przewidywanie, który z nich przetrwa kurs i zaistnieje na coraz bardziej zatłoczonym rynku, jest prawie niemożliwe.

Działania podejmowane przez rządy Chin i Korei Południowej mają na celu ochronę inwestorów – aby rząd mógł podjąć tego rodzaju krok, musi istnieć bardzo wyraźne postrzegane zagrożenie. Dla inwestorów z innych krajów, należyta staranność dotycząca ICO jest koniecznością. Chociaż kryptowaluty są obecnie bardzo charakterystyczną cechą krajobrazu finansowego, warto zastanowić się, co sprawi, że nowy będzie wyróżniał się z tłumu.

Być może najlepszym porzekadłem do zapamiętania podczas oceny potencjału ICO jest najstarsze z nich: jeśli wygląda zbyt dobrze, aby mogło być prawdziwe, prawdopodobnie tak jest.

Wyróżniony obraz za pośrednictwem Fotolia

Mike Owergreen Administrator
Sorry! The Author has not filled his profile.
follow me